SPZOZ w Działdowie odwiedzili dwaj wybitni chirurdzy, transplantolodzy. Profesor Wojciech Rowiński, konsultant krajowy w dziecinie transplantologii klinicznej i doktor Andrzej Kobryń, chirurg transplantolog z Olsztyńskiego Ośrodka Transplantologii. Specjaliści chcieli przybliżyć pracę ośrodka w Olsztynie, w którym w listopadzie ubiegłego roku przeprowadzono pierwszy przeszczep nerek w naszym regionie.


Profesor Rowiński podejmuje działania na rzecz zwiększenia ilości przeszczepów w Polsce. W marcu 2008 roku prof. Rowiński opublikował apel do środowiska lekarzy, aby ci nie uginali się pod naciskiem przeciwników ratowania życia za pomocą transplantacji narządów. W apelu tym czytamy  między innymi: "Zazwyczaj uważaliśmy, że zbyt mała liczba wykonywanych przeszczepień wynika z niepełnej akceptacji społecznej tej metody leczenia. Wydaje się jednak, że obecnie równie istotną przyczyną staje się pewna niechęć naszego środowiska do identyfikacji możliwości pobierania narządów od zmarłych oraz odmowa uczestniczenia w komisyjnym rozpoznawaniu zgonu. Moim zdaniem jest w tym wiele prawdy. (...) Uważam jednak, że walcząc o nasze prawa, powinniśmy pokazać, że nie zapominamy jednocześnie o obowiązku ratowania życia naszych chorych. A przeszczepianie narządów jest zabiegiem ratującym życie."

Co roku w Polsce wykonuje się blisko 1,5 tys. przeszczepów. Lista oczekujących jest znacznie większa. Statystycznie co 5 dni, w naszym kraju umiera jedna osoba oczekująca na przeszczep narządu. Według sondaży 90 procent Polaków uznaje, że idea transplantacji jest słuszna, jednak w momencie śmierci bliskiej osoby tylko nieliczni godzą się na pobranie narządów od zmarłego.

Oświadczenie woli
W Polsce funkcjonuje instytucja tzw. "zgody domniemanej", co oznacza, że lekarz ma prawo pobrać organy od każdej zmarłej osoby. Spełniony musi być jednak warunek wyczerpania względem pacjenta wszystkich możliwości leczenia przy jednoczesnym stwierdzeniu śmierci mózgu. Reguluje to ustawa z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów. Odstępstwo od zasady "zgody domniemanej" stanowi fakt, że gdy osoba umieściła swoje nazwisko w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów lub publicznie wypowiadała się przeciw pobieraniu narządów po śmierci. Każdy kto popiera ideę transplantologii i chciałby, aby w przypadku nagłej śmierci, jego narządy mogły uratować życie innych ludzi może wypełnić "oświadczenie woli". Dokument ten, noszony przy sobie, pozwala rozwiać wszelkie wątpliwości co do naszego poglądu w tej sprawie. Ważne jest też, aby każda osoba, która świadomie decyduje o zgodzie na pobranie narządów po jej śmierci poinformowała o swojej decyzji najbliższych.

Żywy dawca
Żywym dawcą narządów może zostać wyłącznie osoba spokrewniona lub osoba, którą łączy z biorcą narządu szczególna zażyłość. W każdym przypadku, gdy organ ma być pobrany od osoby niespokrewnionej, sprawę bada Komisja Etyczna Krajowej Rady Transplantacyjnej, a zgodę ostatecznie wydaje sąd. Procedura ta ma wyeliminować działanie oparte na przymusie i pobudkach finansowych, gdyż handel organami w jakiejkolwiek formie jest w Polsce zabroniony. Osoba z przeszczepionym narządem z reguły nie poznaje nazwiska dawcy organu. Człowiek, którego dar uratował choremu życie pozostaje anonimowy.